Tak się zabierałam za nowe posty ale to ząbki Kubusia to znów jego
wielka miłość do mnie- czyli to ze na chwilkę go nie mogłam z kimś innym
zostawić bo płakał ze mną. Bałam się strasznie tego, że przez to że
całymi dniami siedzimy razem to będzie takim "maminym cycusiem".
Na
szczęście przeszło mu to wraz z wyjściem 2 pierwszych ząbków. Znów
wrócił mój towarzyski Kubinio który nikogo się nie boi. Wiadomo, że
nadal jest bardzo za mną ale cieszy mnie to :) Postaram się w miare
możliwości znów rozkręcić mojego "bloga" ;) 
Jeszcze na dzisiejszy dzień pozostawiam wam przyjemną nutkę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz