Gdy dowiedziałam się, że udało mi się wygrać mój wymarzony zabieg na moją problematyczną buzię skakałam z radości. Już przy zapisywaniu się na zabieg zrobiło mi się miło. Telefon odebrała bardzo uprzejma Pani, która umówiła mnie na dogodną godzinę dla mnie- pamiętając że mam małego synka.
Czekałam cały tydzień z niecierpliwością na ten dzień i wiedziałam, że będzie to czas bardzo mile spędzony. Chociaż dzień miałam strasznie ciężki- przyszłam zmęczona, zatroskana smutkami dnia codziennego to wyszłam stamtąd z wielkim uśmiechem i pozostało mi tak do dzisiaj. Od progu przywitały mnie bardzo miłe, uprzejme i piękne Panie.
Po krótkich formalnościach przeszłam z
Panią Kasią do pięknego gabinetu z nowoczesnymi urządzeniami. Po
wdzianiu pareo
i wygodnych kapci położyłam się na łóżku gotowa do zabiegu. W tle leciała
nastrojowa muzyka, zaświecone świeczki pozwoliły mi na zupełny relaks. Pani
Kasia dokładnie wytłumaczyła mi jak będzie wyglądał cały zabieg i jego korzyści
dla mojej twarzy. Odpowiadała na każde nurtujące mnie pytanie. Podczas
wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych tłumaczyła mi co nakłada na moją twarz i
jakie każdy z osobna da korzyści dla mojej problematycznej cery. Po demakijażu,
ocenie stanu mojej cery Pani Kasia przeszła do mikrodermabrazji diamentowej,
czyli do bezbolesnego zabiegu ścierającego górne warstwy naskórka. Zabieg ten
nie powoduje bólu, czy opuchnięć. Jedynie lekkie pieczenie, które ustaje zaraz
po zabiegu i wcale nie jest uciążliwe. U osób z wrażliwą skórą pojawia się też
lekkie zaczerwienienie, które mija kilka godzin po zabiegu. Po złuszczeniu
martwych komórek Pani Kasia dobrała odpowiednie ampułki (bardzo ładnie pachące)
do mojej cery i wprowadziła je w głębsze partie skóry przez zabieg sonoforezy.
Jest to zabieg przyjemny, bezbolesny. Następnie nałożyła bardzo przyjemnie
chłodzącą maskę algową. Przez cały czas czułam się wyjątkowa tak jak każda
kobieta powinna chociaż czasem się czuć. Pani Kasia zadbała nawet żeby nie było
mi zimno przy masce algowej okrywając mnie kocem. Naprawdę urocza kobieta z
magicznymi rękami. W czasie wnikania maseczki Pani Kasia zrobiła mi niesamowity
masaż podczas którego odleciałam w krainę relaksu. Ciepło jej dłoni sprawiło,
że myślałam tylko chwilo trwaj. Nawet nie wiedziałam, że ten czas tak szybko
minie. Chociaż wszystko trwało około 1,5 godziny minęło szybciutko w błogim
relaksie. Na koniec Pani Kasia posmarowała mi buzię kremem odpowiednim dla
mojej cery. Zapytałam jeszcze jakie zabiegi mogłaby mi polecić każdy
skrupulatnie opowiedziała.
Lubie takie magiczne miejsca gdzie poprzez fachowość,
uprzejmość personelu, nowoczesność urządzeń i urządzone z wyczuciem wnętrza,
oraz indywidualne podejście do klienta czuje się wyjątkowa i spędzam czas
relaksując się.
Klinikę Laime polecam wszystkim, którzy chcą poczuć się
tak jak ja. Co do samego zabiegu muszę powiedzieć że jeszcze nigdy nie miałam
tak gładkiej cery. Wiem, że to nie będzie ostatnia moja wizyta w Klinice Laime.

