poniedziałek, 30 września 2013

Laime- magiczne miejsce

Długo siedziałam i zastanawiałam się jak ubrać w słowa to co w środę się wydarzyło i cały zabieg, żebyście chociaż troszkę poczuli wyjątkowy klimat Kliniki Urody Laime.
Gdy dowiedziałam się, że udało mi się wygrać mój wymarzony zabieg na moją problematyczną buzię skakałam z radości. Już przy zapisywaniu się na zabieg zrobiło mi się miło. Telefon odebrała bardzo uprzejma Pani, która umówiła mnie na dogodną godzinę dla mnie- pamiętając że mam małego synka.

Czekałam cały tydzień z niecierpliwością na ten dzień i wiedziałam, że będzie to czas bardzo mile spędzony. Chociaż dzień miałam strasznie ciężki- przyszłam zmęczona, zatroskana smutkami dnia codziennego to wyszłam stamtąd z wielkim uśmiechem i pozostało mi tak do dzisiaj. Od progu przywitały mnie bardzo miłe, uprzejme i piękne Panie.

Po krótkich formalnościach przeszłam z Panią Kasią do pięknego gabinetu z nowoczesnymi urządzeniami. Po tl_files/Blogerki Laime/DSC_10521.pngwdzianiu pareo i wygodnych kapci położyłam się na łóżku gotowa do zabiegu. W tle leciała nastrojowa muzyka, zaświecone świeczki pozwoliły mi na zupełny relaks. Pani Kasia dokładnie wytłumaczyła mi jak będzie wyglądał cały zabieg i jego korzyści dla mojej twarzy. Odpowiadała na każde nurtujące mnie pytanie. Podczas wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych tłumaczyła mi co nakłada na moją twarz i jakie każdy z osobna da korzyści dla mojej problematycznej cery. Po demakijażu, ocenie stanu mojej cery Pani Kasia przeszła do mikrodermabrazji diamentowej, czyli do bezbolesnego zabiegu ścierającego górne warstwy naskórka. Zabieg ten nie powoduje bólu, czy opuchnięć. Jedynie lekkie pieczenie, które ustaje zaraz po zabiegu i wcale nie jest uciążliwe. U osób z wrażliwą skórą pojawia się też lekkie zaczerwienienie, które mija kilka godzin po zabiegu. Po złuszczeniu martwych komórek Pani Kasia dobrała odpowiednie ampułki (bardzo ładnie pachące) do mojej cery i wprowadziła je w głębsze partie skóry przez zabieg sonoforezy. Jest to zabieg przyjemny, bezbolesny. Następnie nałożyła bardzo przyjemnie chłodzącą maskę algową. Przez cały czas czułam się wyjątkowa tak jak każda kobieta powinna chociaż czasem się czuć. Pani Kasia zadbała nawet żeby nie było mi zimno przy masce algowej okrywając mnie kocem. Naprawdę urocza kobieta z magicznymi rękami. W czasie wnikania maseczki Pani Kasia zrobiła mi niesamowity masaż podczas którego odleciałam w krainę relaksu. Ciepło jej dłoni sprawiło, że myślałam tylko chwilo trwaj. Nawet nie wiedziałam, że ten czas tak szybko minie. Chociaż wszystko trwało około 1,5 godziny minęło szybciutko w błogim relaksie. Na koniec Pani Kasia posmarowała mi buzię kremem odpowiednim dla mojej cery. Zapytałam jeszcze jakie zabiegi mogłaby mi polecić każdy skrupulatnie opowiedziała.
Lubie takie magiczne miejsca gdzie poprzez fachowość, uprzejmość personelu, nowoczesność urządzeń i urządzone z wyczuciem wnętrza, oraz indywidualne podejście do klienta czuje się wyjątkowa i spędzam czas relaksując się.

Klinikę Laime polecam wszystkim, którzy chcą poczuć się tak jak ja. Co do samego zabiegu muszę powiedzieć że jeszcze nigdy nie miałam tak gładkiej cery. Wiem, że to nie będzie ostatnia moja wizyta w Klinice Laime.

Kolejne ząbki?

Kochani Kubusieńkowi chyba znów kolejne ząbki idą...w nocy budzi się szuka mnie, żeby się przytulić i zasina. Jest to męczące ale dajemy radę. Wiem, że go boli pomagam mu jak mogę. W ciągu dnia cały czas coś robimy to nie myśli o bólu. Dzisiaj byliśmy też na jesiennym spacerku. Jakiż on jest ciekawy świata- wszystko go interesuje, wszystkiego musi dotknąć, a jak pozwolę to spróbować hehe. Pozdrawiamy zmęczeni ale radośni :)






wtorek, 17 września 2013

Kocyk Hug Me ;)

Dzisiaj chciałabym przedstawić wam nasz wygrany super kocyk z Hug me- wymaga przytulania.
Wygraliśmy go u naszej Kochanej Violki, czyli Aparatki w konkursie na "Małego Pomocnika".
      
Jest rewelacyjny, a Kuba się z nim nie rozstaje. Jest z nami na spacerze, w domu przy zabawie, w kojcu dla wygody, oraz oczywiście przed spańkiem i w trakcie :)
Materiał pierwsza klasa. Kolory intensywne i nie schodzą w praniu. Zadbane o każdy szczegół-piękne wykończenie i mięciutka podszewka- którą najbardziej lubi Kubuś.

A teraz cała masa zdjęć. Zapraszam do obejrzenia... :)

        


























Dziękujemy Hug me za cudowny kocyk, za bardzo szybką wysyłkę-która nas zaskoczyła.
Emocje przy otwarciu paczki-bezcenne :)

środa, 4 września 2013

Buciki Afelo

Dzisiaj zasypie was zdjęciami cudnych bucików Afelo- które ostatnio wygraliśmy.
Wytestowaliśmy je na wszystkie sposoby i jesteśmy mega zadowoleni.

Kubuś jest na etapie raczkowania i próbuje już chodzić buciki sprawdziły się w każdej sytuacji raczkuje mu się w nich bardzo wygodnie tak samo z chodzeniem.
Kubuś je wprost uwielbia- to są jedyne buciki, które pozwala mi założyć. Bardzo fajnie wkłada się je na nóżkę- mają super gumeczki. I muszę przyznać się że prałam je w pralce i przeszły test pralkowy- nadal są takie jak przy dostawie. :) Są z nami wszędzie... w domu, na podwórku, na placu zabaw, a także w podróży :) Muszę przyznać, że ludzie interesują się bardzo tymi bucikami- w Krynicy kilka osób pytało mnie gdzie je kupiłam to samo w Rabce i w Nowym Sączu dałam im namiar na nasze ukochane buciki.


























 Popatrzcie jeszcze jakie inne cudne butki mają...Buciki Afelo

Afelo Kochamy was za naturalność produktów, staranne wykonanie i cudny detal małpeczki :) :*